wrz 12

Zaplecze – strony, które kontrolujemy i do których mamy pełen dostęp, pracujące na pozycję innych naszych lub naszych klientów stron w wyszukiwarkach internetowych((głównie Google). Zalecane jest aby strony takie zawierały dużo podstron i były zlokalizowane pod różnymi adresami IP i domenami w celu zminimalizowania ryzyka zbanowania z wyszukiwarki oraz zmaksymalizowania wartości punktów w systemach wymiany linków jak np: e-weblink Oczywiście istnieje również wartościowe pod względem merytorycznym dla użytkowników zaplecze tematyczne jednak nie o nim będzie mowa w tym artykule.

W poprzednim poście(pozycjonowanie w praktyce) było nawiązanie teraz postaram się rozwinąć ten temat. Tak naprawdę w zapleczu budowanym na szybko czyli po prostu przeznaczonym dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z pozycjonowaniem najważniejszą rolę odgrywa ilość stron, która wyszukiwarka(czyt. google) będzie skłonna zaindeksować.
No właśnie zaindeksować. Nie podbijajcie tych stron specjalnie i nie promujcie. Tu podam parę sposobów na przyspieszenie indeksacji w przeglądarce.

  • Zamieszczenie kilkunastu silnych linków z czołowych katalogów jest wskazane, głównie po to, żeby google zobaczyło taką stronę.
  • Przyspieszyć indeksację można również za pomocą narzędzia scuttle.
  • Panel google web master tools, gdzie możemy oglądać postęp czyli ile stron zostało zaindeksowanych oraz wspomóc indeksację dodając sitemapę.

Dobrym pomysłem na zaplecze są gotowe i duże bazy danych takie bazy możecie znależć na stronie sciptz

Plusem instalacji gotowej bazy jest to, że natychmiast dostajemy gotowca z dużą ilością podstron, który wymaga jedynie sprawnego zaindeksowania. Są jednak również minusy. Po pierwsze duplikaty, skrypty te jako ogólnie dostępne mogą być uznane przez Google jako duplikaty nie godne nawet indeksacji. Według mnie jednak ryzyko jest znikome nie zależy nam przecież na wysokich pozycjach(dla tych stron) tylko na indeksacji po za tym zawsze można pozmieniać style i meta-tagi do czego zresztą zachęcam.

Po drugie bazy danych często bywają kradzione przez hakerów. Legalność korzystania z takiej bazy pozostaje dyskusyjna tym niemniej każdy powinien sam zadecydować. Jeśli już zdecydujecie się korzystać z takiej bazy tym bardziej odradzam jej reklamowanie i promowanie. Zresztą to się tyczy całego zaplecze jako takiego najlepiej nigdy o nim nikomu nie mówcie. Przypomniała mi się pewna aukcja na Allegro gdzie do zakupienia było zaplecze pozycjonerskie właśnie. Problem z tym, że podany był link do tych stron z zapleczem;)

Oprócz gotowych baz można również instalować automatyczne zassysarki rss. Podłączamy takie cudo pod cron (powinien być dostępny na każdym płatnym hostingu np: hekko, w przypadku darmowych może być problem, spytajcie admina) i mamy w pełni aktualizujący się automat w teorii. W praktyce wygląda to nieco gorzej, często taki automat zbyt przeciąża serwer do tego takie zasysanie nawet automatyczne jest jednak zbyt powolnym procesem( no bo przecież potrzebujemy te kilkanaście tysięcy podstron). Do tego rss to też duplikaty.

Kolejnym wyjściem jest autoblog np: na platformie wordpress. Autoblog to blog, który sam piszę treść i co więcej jest to treść uniklna i powiązana tematycznie z twoją stroną. Jakie zatem są minusy? To cudeńko zwane Caffeinated Content for WordPress Plugin kosztuje 77$ a nabyć ją możecie tutaj:

Buy Now

Kofeina zapewnia unikalną treść zasysając komentarze z serwisów takich jak np: youtube i yahoo. Następnie treść jest mieszane za pomocą specjalnego algorytmu programu. Powiedzmy, że jesteś zainteresowany korepetycjami i o nich robisz stronę wpisujesz słowo klucz(np: korepetycje) a następnie program tworzy unikalne artykuły na ten temat na twoim blogu, uwiercie mi, że dla Google to cud miód. Poniżej zamieszczam instruktażowy filmik na temat kofeiny:

Mam nadzieję, że po obejrzeniu filmiku wiecie mniej więcej o co chodzi i z czym to się je. Jeśli jednak macie jakieś wątpliwości lub pragniecie podzielić się spostrzeżeniami zachęcam do pisania komentarzy.

Napisane przez magda \\ tags: , , ,