Po pierwsze to przepraszam wszystkich czytelników (czy są tu tacy jeszcze? jeśli nie to postaram się to zmienić pisząc użyteczne teksty) za to, że blog się tak zaniedbał. Długo na nim nie pisałem ale tak jak wspomniałem to się zmieni i mam nadzieję, że już się zmienia. Wracając jednak do tematu…..
Do tej pory miałem przyjemność (choć z tym różnie bywało) pracy w dwóch firmach gdzie zajmowałem się pozycjonowaniem.Pierwszą moją firmą była firma z sektora IT Bildpresse ciekawe czy docenią naturalnego seo linka
Ogólnie firma siedzi dość głęboko w branży ero porno i tego też tyczyło pozycjonowanie. Główne strategiczne keywordy jakie miały być wybijane to:
- erotyka
- porno
- sex (SIC!)
Oczywiście firma miała własne potężne zaplecze, programistów i serwery podłączone bezpośrednio pod łódzki GigaEthernet, także nie było to rzucanie się z motyką na słońce. Zaplecze w chwili gdy pracowałem to było około 150 domen z tym, że liczba ta bardzo dynamicznie się powiększała. Na stronach stawiany był głównie spam na WP generowany z automatu napisanego przez programistów. Automat pobierał i synonimizował treści z zeskanowanych materiałów (był koleś który przez 8h noon-stop skanował porno gazetki), nastepnie automat losował linki z puli i wplatał w tekst, do tego dorzucał komentarze.
Ja od siebie dorzuciłem swoje skromne zaplecze + SWL e-weblink który służył do dopalania na usługach był jeszcze Adder, który ponad 1,5 temu nie był jeszcze nic nie wartym syfem. Kolejnym programem był program do masowego generowania wpisów na precelkach (oczywiście ze względu na branżę porno wszystko szło na chama bez moderacji, dbałem jedynie o „unikalność” i synonimizowałem wpisy i co jakiś czas pisałem nowe). Niezłe to były jaja z tymi wpisami dla przykładu zapodam kilka linków (UWAGA materiał zawiera treści erotyczne, także wchodzisz na własną odpowiedzialność!):
- http://artykuly.bendix.pl/inne/269.html
- http://linkiwtresci.newblog.pl/archives/1579 (tu ten sam tekst przepuszczony przez synonimizer)
- http://www.bloc.pl/index.php/2009/04/10/fajne-opowiadania/
Dobra starczy tych ero bzdetów. W firmie pracował jeszcze kolo, który non-stop dodawał do katalogów. Generalnie to jednak miało marginalne znaczenie. Strony wychodziły tam hurtem po kilka dziennie, najszybciej tworzyli strony typu filmiki z youtube, produkty finansowe, sportowa encyklopedia i wszystko opakowane w ładny szablon. Byłe tez sporo stron stricte erotycznych. Powracając jeszcze na chwilę do oprogramowania to mieli także coś co automatem zamieszczało posty na forach i nawet inteligentnie nawiązywało dyskusje. Imć pan krupier z którym niektórzy chcieli prowadzić dyskusje:
- http://www.forum.obcasy.pl/viewtopic.php?p=107055
Najnowsze komentarze